Jeśli wprowadzisz nawyk mówienia po angielsku do codziennej rutyny, możesz znacząco przyspieszyć swój rozwój językowy i przełamać barierę językową. Obecnie wprowadzenie angielskiego do naszej codzienności jest bardzo proste. Otacza nas w mediach, biznesie, sieciach społecznościowych, a w języku mówionym często spotykamy się z zapożyczeniami oraz wplataniem angielskich słów i zwrotów. Dlaczego więc praca nad doskonaleniem umiejętności językowych kojarzy się z nieprzyjemnym obowiązkiem, a prokrastynacja staje się naszą zmorą i zawsze znajdujemy wymówkę, by nie uczyć się angielskiego? Dlaczego tak trudno jest nam zmusić się do tego, by częściej niż na zajęciach w szkole językowej czy podczas lekcji indywidualnych czytać lub słuchać w języku angielskim?
Brak regularności.
„Od dziś codziennie, trzy razy dziennie, będę czytać po angielsku! Będę powtarzać słówka i przed snem słuchać podcastów.” Udaje nam się to przez kilka dni, po czym nasze postanowienie niepostrzeżenie umiera śmiercią naturalną. Dlaczego? Przecież tak nam zależało i mieliśmy tyle entuzjazmu! Nasz mózg jest leniwy. Kiedy każemy mu robić wiele nowych i trudnych rzeczy, szybko się buntuje. Żeby coś było dla niego łatwe, musi stać się nawykiem. Wtedy nie zastanawiamy się już nad wykonaniem danej czynności, nie ma negocjowania: „A może jutro, a może później…”. Po prostu przed snem myjemy zęby i kremujemy twarz. Podobnie powinno być z nauką języka obcego. Dobre nawyki związane z jego przyswajaniem znacznie ułatwią i uprzyjemnią naukę.

Nudne lub zbyt trudne materiały.
Poza tendencją do narzucania sobie zdecydowanie zbyt wielu zadań, często wybieramy także materiały, które są dla nas za trudne. Zaczynamy czytać bardzo wymagający artykuł i kończy się to bezustannym sprawdzaniem słówek oraz frustracją, bo właśnie minął cały wieczór, a za nami dopiero jeden akapit.
W parze z wyborem zbyt ambitnych źródeł często idą wygórowane wymagania, jakie sobie stawiamy. Oczekujemy, że będziemy rozumieć wszystko, a jeśli tak nie jest, czujemy się niekompetentni i uznajemy, że nauka nie idzie nam najlepiej. W rezultacie krótka w zamyśle sesja z angielskim zmienia się w długie, mozolne i nudne zadanie. Nic dziwnego, że wtedy nie spieszy nam się do podjęcia kolejnej próby – stąd tyle „zgonów” wśród postanowień. Materiały, które nas nie interesują, również nie pomogą nam wytrwać w postanowieniu. Naszą uwagę szybko przyciągną inne treści, dlatego tak ważne jest, by wybierać to, co naprawdę nas ciekawi.

Motywacja i królowa konsekwencja.
Motywacja to potęga, ale to konsekwencja jest królową. Zabierając się za zadanie, powinniśmy wiedzieć, po co właściwie je wykonujemy. Uczniowie często skarżą się na szkolne przedmioty, mówią, że są bez sensu i że nie chcą się ich uczyć. Trudno jest wykonywać wymagającą pracę bez jasno określonego celu, świadomości jej sensu, przydatnośći i perspektywy jej zakończenia.
To tyle o motywacji. Przychodzi i odchodzi, ma swoje lepsze i gorsze momenty, dlatego tak ważna jest konsekwencja w działaniu. I tu z pomocą przychodzi wykształcenie nawyków!
Nasz mózg uznaje za ważne to, co jest przydatne i użyteczne tu i teraz. Dlatego tak trudno nam inwestować siły w pracę nad czymś, czego efekty zobaczymy dopiero w odległej przyszłości. Między innymi dlatego o wiele szybciej uczymy się języków obcych, gdy przebywamy za granicą, gdzie język jest nam niezbędny do codziennego funkcjonowania. Z tego też powodu, przed rozpoczęciem pracy nad „angielskimi nawykami”, określ jasno, czemu mają służyć. Zdefiniuj powód, dla którego zależy Ci na ich wprowadzeniu w życie: co Ci dadzą, jak wpłyną na Twoją karierę zawodową, relacje z rodziną z zagranicy lub po prostu na Twoją pewność siebie.
Pułapka celów długoterminowych
Powyższe cele to dopiero pierwszy krok. Są długoterminowe i często mało konkretne. W praktyce oznacza to, że na efekty przyjdzie nam długo czekać, a co więcej – nie będą one wymierne. Bo co właściwie znaczy „dodadzą pewności siebie” albo „pozytywnie wpłyną na karierę”? Jeśli postawisz sobie za cel zdanie egzaminu Proficiency, będąc dopiero na poziomie A2, z czasem dopadnie Cię myśl, że nigdy temu nie podołasz, bo wszystko wydaje się niezwykle trudne, a materiału jest ogrom. Na początku duże, odległe cele wywołują entuzjazm, ale po chwili zostajemy sami z przytłaczającą wizją żmudnej, wielomiesięcznej pracy.
Mózg lubi nagrody. Tak, znowu ten nasz mózg… Jeśli ma się wysilać, to nie tylko chce wiedzieć, po co to robi, ale również oczekuje nagrody za wykonaną pracę. To jak szanujący się pracownik – nikt nie lubi harować za darmo. Dlatego długoterminowe cele warto dzielić na mniejsze, krótsze i łatwiejsze etapy. Ich osiąganie przyniesie satysfakcję, a dla mózgu to jak wielkie ciasto z polewą czekoladową!
Jak zatem wypracować nawyk codziennego kontaktu z językiem angielskim?

REWARD – nagradzaj się za pracę.
Nagroda musi pojawić się po każdej czynności, którą chcemy uczynić nawykiem. Jest to element niezbędny do jego wykształcenia, dlatego właśnie tak łatwo utrwalamy złe nawyki. Sięgamy po lampkę wina po pracy – nagrodą jest odprężenie i relaks. Zjadamy słodycze po każdym posiłku – cukier silnie aktywuje układ nagrody, sprawiając, że jest smacznie i przyjemnie. Zatem jeśli chcemy wykształcić nawyk, w którym nagroda nie jest tak oczywista, musimy sami o nią zadbać.
SWITCH – przełącz się na angielski.
Każdego dnia czytamy wiadomości z kraju i świata, przeglądamy portale informacyjne, słuchamy radia, przeglądamy media społecznościowe, oglądamy seriale. Część z tych czynności możemy bez większego problemu wykonywać w języku angielskim, wykorzystując w ten sposób już istniejący nawyk. Zmień radio w aucie na podcasty po angielsku, a poranne czytanie polskich portali informacyjnych na śledzenie brytyjskich lub amerykańskich źródeł. Możliwości jest bardzo wiele – wybierz tę, która najbardziej Ci odpowiada i pamiętaj: bez rewolucji! Krok po kroku.
ATTACH – dołącz angielski do już istniejącego nawyku.
Co rano pijesz kawę? Pij ją z aplikacją do powtórki słownictwa. Wieczorem, podczas dłuższego spaceru z czworonogiem, włącz audiobooka lub podcast po angielsku. Z pewnością znajdziesz wiele codziennych nawyków, do których z łatwością dołączysz angielski. Nagrodą może być poczucie optymalizacji czasu – świadomość, że wykonaliśmy już „robotę” i nie musimy zasiadać do biurka, aby się uczyć. Zaoszczędzony czas można wykorzystać inaczej.

LEVEL – dobieraj odpowiedni poziom.
Oczywiście dobrze, gdy materiały są wymagające i zmuszają nas do myślenia. Jednak z perspektywy pracy nad nawykiem może to być spore utrudnienie. Jeśli będzie zbyt trudno, szybko się zniechęcimy i poddamy. Dlatego na początku sam nawyk powinien być celem. Wybieraj raczej łatwiejsze materiały lub, jeśli decydujesz się na trudniejsze, nie tłumacz każdego nieznanego słowa – pozwól sobie na pewną swobodę.
INTERESTING – wybieraj interesujące Cię materiały.
Wybieraj to, co naprawdę Cię ciekawi. Przy nudnym filmie czy artykule trudno wytrwać. Natomiast te, które nas interesują, sprawiają, że angielski staje się narzędziem do ich zrozumienia. Jesteśmy wtedy bardziej uważni, ciekawi i dociekliwi, a także lepiej zapamiętujemy nowe informacje. Co więcej, pojawia się tu element nagrody – satysfakcja i przyjemność płynąca z czytania, słuchania czy oglądania interesujących nas treści.
Enjoy the journey!


